IDEA

GALERIA BEZ DOMU to kampania, która przypomina nam, że szacunek i godność należne są każdemu człowiekowi. Nie ma znaczenia, czy jest się obywatelem jakiegoś kraju czy też osobą zmuszoną do opuszczenia ojczyzny – istotą uchodźstwa jest wszak to, że nasze prawa w naszym własnym kraju zostają zagrożone lub zniesione. Jednocześnie uchodźstwo to tylko jeden z aspektów aktualnej sytuacji danego człowieka. Poza tym jest on uczniem, lekarką, stolarzem, studentką, miłośnikiem kotów czy gry w szachy, kobietą, mężczyzną, dziadkiem, matką czy dzieckiem.

Współcześnie wszystkie te role zostały przesłonięte przez etykietkę uchodźcy, która utrudnia nam dostrzeganie kryjących się za nią ludzi. Co więcej, etykietka ta służy politykom do dehumanizowania tych, którzy zmuszeni zostali do szukania nowego domu. A historia ludzkości wskazuje, że ludobójstwa zaczynały się właśnie od odmawiania człowieczeństwa na poziomie języka, poprzez nazywanie ludzi należących do innych grup zwierzętami, demonami czy podludźmi. Słowa mają olbrzymią moc, bo to one tworzą wyobrażenia, na podstawie których podejmujemy działania. Stereotypizujące, odczłowieczające określenia są nie tylko przejawem agresji słownej, ale zwiększają też prawdopodobieństwo fizycznej przemocy wobec innych ludzi.

Nie wybieramy kraju, w którym się rodzimy ani tego, czy miejsce to ogarnięte jest wojną, klęską żywiołową czy głodem. To przypadek decyduje, czy przychodzi nam żyć w miejscu dostatnim i bezpiecznym. Nigdy nie wiemy też, kiedy los się odwróci i my sami będziemy zmuszeni opuścić swój dom – z powodu wojny, prześladowań czy biedy. Wszyscy mamy takie same podstawowe potrzeby, a wśród nich bezpieczeństwo, które chcemy zapewnić sobie i swoim bliskim. Jak pisze poetka Warsan Shire: „Nikt nie wrzuca swoich dzieci do łodzi, jeśli woda nie jest bezpieczniejsza niż ląd”.

Dzieci, które przeżyły podróż na łodziach, w większości trafiły do obozów dla uchodźców. Brakuje w nich wielu rzeczy, w tym możliwości kompleksowej, sprzyjającej integracji edukacji. W skali światowej dzieci stanowią ponad połowę uchodźców i to często z ich powodu rodzice podejmują decyzję o walce o lepsze życie w miejscu, gdzie panuje pokój i względny dobrobyt. 

To właśnie na dzieciach przebywających w obozach i ich podstawowych potrzebach koncentruje się GALERIA BEZ DOMU. Wrażliwość na podstawowe ludzkie potrzeby pokazują nam dzieci z poznańskich szkół podstawowych. One nie szukały wymówek, dla których nie można lub nie warto pomagać, a które aż za dobrze znamy ze świata dorosłych. Zrozumiały, poczuły i przeszły do działania. Uczniowie klas 1-4 przygotowali rysunkowe i dźwiękowe pocztówki dla dzieci przebywających w obozach dla uchodźców, chcąc w ten sposób wyrazić zainteresowanie ich losem, troskę i współczucie. Malunki wraz z pisemnymi i nagranymi życzeniami miały dodać otuchy, wnieść w życie radość, pocieszyć. Pocztówki, które powstały w efekcie warsztatów zrealizowanych w szkołach, to zaproszenie do świata wrażliwości dzieci i zachęta, abyśmy zbliżyli się do drugiego człowieka.

Wystawa ma formę mobilną i podróżuje po Poznaniu, Polsce, Europie. Pocztówki zostaną też wysłane do dzieci przebywających obecnie w obozach w Grecji, Serbii i we Włoszech.